pytania o lekturze akademia pana kleksa
Fajny quiz 25 min temu przeczytałam ,,Akademia pana kleksa” i sprawdzam się 8-10 mam dobry wynik. Dziękuje za taki fajny quiz 😀
Plan wydarzeń „Akademii pana Kleksa”. Poleca: 80/100 % użytkowników, liczba głosów: 1494. 1. Adaś Niezgódka opisuje Akademię pana Kleksa. 2. Wizyta Adasia w bajce o dziewczynce z zapałkami. 3. Pomoc postaciom z bajki o śpiącej królewnie i siedmiu braciach. 4.
vilqu. Warto przeczytać lekturę pt. " Akademia Pana Kleksa" dlatego, że moim zdaniem jest bardzo ciekawa. Jest w niej zawarte dużo ciekawych przygód. Jest rówienież dużo interesujących tajemnic Pana Kleksa. Można się dowiedzieć, kto dostarczał piegi Panu Kleksowi, jaka część ciała poleciała na księżyc i wiele, wiele innych!
Uczniowie klasy 4b podczas lektury pt. „Akademia pana Kleksa” Jana Brzechwy sami wcielili się w uczniów Akademii i wzięli udział w lekcji przędzenia liter. Wspomniana lekcja w lekturze polegała na rozplątywaniu zawartych w książkach liter, które łączono następnie w długie nitki. Nitki te nawijane były na szpulki, które
Akademia Pana Kleksa znacząco różniła się od zwykłych akademii i szkół, zwłaszcza pod względem przyjętych w nich metod wychowawczych i dydaktycznych. Miało to swoją przyczynę w postawie dyrektora i jedynego profesora akademii - Ambrożego Kleksa, który sam w sobie był już osobowością nader ekscentryczną i interesującą.
nonton film india terbaru 2023 sub indo.
witaj Mateuszu !mam na imie klaudia. pszę do ciebie ponieważ strasznie zaciekawiła mnie twa historia. a wię zacznę pytania. gdy dowiedziałam się o tobie od pana kleksa od razu wzięłam długopis w dłoń i zaczełam to się stało że stałeś się szpakiem?? wiem tylko,że wilki napadły na zamek i całe wielkie państwo. lecz ja chciała bym dowiedzieć się o tym ze szczegółami. nie tylko dla tego do ciebie piszę też dla tego, że słyszałam o takiej przygodzie podobnej do nie mam czasu może dasz rade póżniej sama coś dopisać . mam nadzieję ,ze choć tyle mogłam ci pomóc, i będziesz miała z tego porzzytek :) ppappaa
Opowiedz o zajęciach w niezwykłej Akademii. Lekcje rozpoczynają się o siódmej rano. Nigdzie chyba chłopcy nie uczą się tak chętnie, jak w Akademii pana Kleksa. Przede wszystkim nigdy nie wiadomo, co pan Kleks danego dnia wymyśli, poza tym lekcje są ogromnie ciekawe. Jedną z lekcji była to lekcja kleksografii. Naukę tę wymyślił pan Kleks, aby nauczyć swoich uczniów, jak trzeba obchodzić się z atramentem. Kleksografia polega na tym, że na arkuszu papieru robi się kilka dużych kleksów, po czym arkusz składa się na pół i kleksy rozmazują się po papierze, przybierając kształty rozmaitych figur, zwierząt i postaci. Niekiedy z rozgniecionych kleksów powstają całe obrazki, do których uczniowie akademii dopisują odpowiednie historyjki, wymyślone przez pana Kleksa. Lekcja kleksografii bardzo podobało się mieszkańcom akademii. Po lekcji kleksografii odbyła się lekcja przędzenia liter. Drukowane litery w książkach składają się z czarnych niteczek, posplatanych w najrozmaitszy sposób. Pan Kleks nauczył swoich uczniów rozplątywać litery, rozplatać poszczególne małe niteczki i łączyć je w jedną długą nitkę, którą następnie nawija się na szpulkę. W ten sposób w czasie lekcji nawinięto już na szpulki mnóstwo książek z biblioteki pana Kleksa, tak że na półkach zostały tylko puste stronice, bez liter. Z jednej książki można otrzymać siedem, a czasem nawet osiem dużych szpulek czarnych nici, na których pan Kleks następnie wiąże supełki. Jest to największa pasja Pana Kleksa. Potrafi całymi godzinami siedzieć w fotelu albo w powietrzu i wiązać supełki. Po lekcji przędzenia liter pan Kleks zaprowadził wszystkich uczniów na drugie piętro i otworzył jeden z zamkniętych pokojów. Była to sala, w której mieścił się szpital chorych sprzętów. Były tam fotele bez nóg, tapczany bez sprężyn, popękane lustra, zepsute zegary, popaczone stoły, powykrzywiane szafy, dziurawe krzesła i mnóstwo rozmaitych innych zniszczonych sprzętów. Każdy sprzęt, do którego zbliżał się pan Kleks, trzeszczał lub skrzypiał na jego widok i ufnie ocierał się o jego ubranie. Krzesła i stołki z radości tupały nogami, a zegary pojękiwały zepsutymi sprężynami. Na początku pan Kleks zabrał się do stołu, który stał w rogu sali. Opukał go dokładnie na wszystkie strony, ujął za jedną z nóg i zmierzył mu puls. Podczas gdy stół cichutko skomlał, pan Kleks wysmarował mu blat żółtą maścią i szpary w deskach przysypał zielonkawym proszkiem. Kleks przemawiał czule do chorych przedmiotów. Później odbyła się lekcja geografii. Mateusz wytoczył na boisko dużą piłkę zrobioną z globusa, rozdzielił nas wszystkich na dwie drużyny i powyznaczał nam stanowiska zupełnie tak, jak do gry w piłkę nożną. Mateusz był sędzią, fruwał nieustannie w ślad za piłką i gwizdał, gdy któryś z nas popełniał błędy. Cała zaś sztuka polegała na tym, aby uderzając w piłkę nogą, wymieniać równocześnie miasto, rzekę albo górę, w którą właśnie trafił czubek trzewika. Na znak dany przez Mateusza gra rozpoczęła się. Uczniowie biegali za globusem jak szaleni i kopaliśmy piłkę z całych sił. Przy każdym kopnięciu uczestnicy gry podawali nazwy części świata, nazwy krajów i kontynentów. Gdy ktoś podał złą nazwę Mateusz gwizdał raz po raz. Zajęcia w Akademii były bardzo ciekawe i pouczające.
Powiązane Malin Falch na Targach Książki w Warszawie. Artystka spotka się z czytelnikami trzykrotnie Norweska artystka Malin Falch, autorka opowieści graficznej „Światła Północy”, będzie gościem tegorocznych Targów Książki w Warszawie, które odbędą się w dniach... 12 maja 2022, 13:41 malin falchspotkanie z malin falchegmont komiksyświatła północytargi książki w warszawie Dzień Star Wars - May the 4th be with you. Sprawdź, jak obchodzić święto SW z grami, filmami i innymi propozycjami - nie tylko dla fanów Światowy Dzień Gwiezdnych Wojen nie bez powodu obchodzony jest 4 maja. Jak jednak obchodzić święto jednej z najsłynniejszych marek na świecie? Odpowiadamy,... 4 maja 2022, 13:07 May the 4th be with youstar warsgwiezdne wojnydzień star warsfilmyserialegry Premiera najnowszej książki Rowling. "Gwiazdkowy Prosiaczek" umili nam oczekiwanie na święta! Od 12 października miłośnicy świątecznych książek i twórczości Rowling mogą czytać najnowszą powieść autorki Harry'ego Pottera - „Gwiazdkowy Prosiaczek”. 12 października 2021, 12:08 j k rowlingwydawnictwo media rodzinagwiazdkowy prosiaczek Wyniki wyborów prezydenckich 2020 w gm. Książki. Jak głosowali mieszkańcy w 2. turze? Wyniki 2. tury wyborów prezydenckich 2020 w gm. Książki. Kto wygrał? Który kandydat cieszy się największą popularnością wśród mieszkanek i mieszkańców gm.... 13 lipca 2021, 5:25 wybory prezydenckie 2020wybory 2020 gm. Książki ROZMOWA Katarzyna Bonda o... starej miłości, która nie rdzewieje, serialu „Żywioły Saszy” i zawodzie, w którym za każdym razem się odradza Mój największy sukces? Jest nim urodzenie córki, stworzenie istoty, w której widzę moje wady i zalety. Tak jakbym przeglądała się w lustrze. Czasami nie wierzę,... 18 maja 2021, 8:31 Katarzyna BondaHubert MeyerSasza Załuskapolski kryminałksiążka nikt nie musi wiedziećksiażki Literackie wydarzenie maja – Wirtualne Targi Książki BookTarg Katarzyna Bonda, Katarzyna Nosowska, Wojciech Chmielarz, Jakub Ćwiek, Beata Pawlikowska, Alek Rogoziński, Jacek Galiński, Marta Kisiel, Aneta Jadowska, Łukasz... 13 maja 2021, 9:32 booktargtargi książki 2021targi książki onlineallegrolubimyczytaclegimi
Książka Jana Brzechwy ma tak wiele możliwości wykorzystania na lekcji, że trudno jest się zdecydować, co wybrać wśród tylu pomysłów… Dzieci bardzo polubiły przygody Adasia Niezgódki w niezwykłej akademii i towarzyszyły im ogromne emocje podczas opowiadania o tym, co najbardziej im się podobało w książce oraz za co polubiły pana Kleksa. Postanowiłam ten entuzjazm wykorzystać i zaprosiłam dzieci do udziału w niezwykłych lekcjach pana Kleksa. Ogromną inspiracją była dla mnie Edustrefa gdzie zaproponowano cykl kilku lekcji z lekturą. Wykorzystałam niektóre pomysły albo je nieco zmodyfikowałam. Po wstępie do lektury, kiedy dzieliliśmy się wrażeniami po przeczytaniu książki, dzieci otrzymały zaproszenie na niezwykłe lekcje z panem Kleksem, które można pobrać tutaj. W klasie zapanowało ogromne zdziwienie, a przede wszystkim… dzieci nie mogły doczekać się następnej lekcji! Przygotowanie do lekcji wymagało ode mnie nieco pracy, ale wiem, że było warto. Przygotowałam dla dzieci pięć „lekcji” w akademii, będących stacjami zadaniowymi. Wchodząc do sali, dzieci losowały z woreczka kolorowe kleksy (w 5 kolorach), co pomogło podzielić je na 5 grup. Każda grupa usiadła do jednego zadania, czy raczej do jednej „lekcji” w akademii pana Kleksa. Pan Kleks oczywiście również nam towarzyszył! Na ławce znajdowały się nazwy lekcji (pobrane z Edustrefy) oraz instrukcje, na czym dana „lekcja” polega. Na tablicy interaktywnej włączyłam stoper i wyjaśniłam, że każda „lekcja” trwa 8 minut, a po upływie tego czasu należy przejść do następnego zadania. To bardzo pomogło zachować porządek, a jednocześnie umożliwiło wykonanie zadań w przeciągu jednej godziny lekcyjnej (5 stacji po 8 minut to 40 minut + losowanie kleksów na początku lekcji). Czwartoklasiści wzięli udział w następujących, 8-minutowych „lekcjach”: liter – to zadanie polegało na ułożeniu napisu „AKADEMIA PANA KLEKSA” z kawałków kolorowej muliny. Wbrew pozorom, nie było to wcale takie łatwe! 2. Kleksografia – bez niej to nie mogło się odbyć! Sztandarowa lekcja w akademii polegała u nas na wykonaniu pracy plastycznej za pomocą kolorowych farbek: należało zgiąć kartkę na pół, wykonać kleksy na jednej połowie, następnie zgiąć i odbić je na drugiej części kartki. Całość należało również opatrzyć odpowiednim, wymyślonym przez siebie, tytułem. 3. Rupieciarnia – wizyta w rupieciarni polegała na dokładnym przyjrzeniu się kilku starym przedmiotom, zastanowieniu się, do czego dany przedmiot mógł służyć, nazwaniu go i opisaniu. Wśród tych przedmiotów znalazły się dawne żelazko i stary młynek do kawy, pożyczone z pracowni historycznej. 4. Geografia – ta „lekcja” polegała na napisaniu pocztówki do pana Kleksa z naszej miejscowości – w pozdrowieniach koniecznie należało napisać, że nasze miasto leży na Śląsku, wymienić jakieś ciekawe miejsce w naszym mieście oraz zaprosić pana Kleksa do naszej szkoły. 5. Kolorystyka – tutaj każda grupa zmierzyła się z… pompką powiększającą, za pomocą której należało nadmuchać balon. Za pompkę posłużyła zwykła pompka do balonów, specjalnie na tą okazję ozdobiona kolorowymi piegami. Następnie na kolorowej karteczce uczniowie mieli zapisać wymyślone przez siebie pytanie, które chcieliby zadać panu Kleksowi. Każdy wyraz miał być zapisany innym kolorem, a karteczkę należało przywiązać do balonika. Nagrodą za poprawne wykonanie każdego zadania był, a jakże, pieg, wykonany przeze mnie flamastrem. Każdy nazbierał 5 kolorowych piegów na swoim nosie 🙂 Zadania zaangażowały wszystkich. Nie było chyba osób, które nudziłyby się na tej lekcji. Podsumowaliśmy j i omówiliśmy następnego dnia, ponieważ zabrakło nam na to czasu. Wrażenia były bardzo podobne – „chcemy więcej takich lekcji” 😊 Kilka najładniejszych i najciekawszych prac, powstałych w naszej akademii, znalazło się na bardzo kolorowej gazetce: Podczas tej jednej lekcji dzieci: – przypomniały sobie, jak napisać pozdrowienia i zaadresować pocztówkę,– wymyśliły tytuł do własnoręcznie wykonanej pracy plastycznej,– napisały krótki opis przedmiotu,– wymyśliły pytania do bohatera książki,– uczyły się współpracować i dzielić pracą w zespole. Uważam, że ta jedna lekcja przyczyniła się również do większego zapału na kolejnych zajęciach, poświęconych tej lekturze. Kiedy omówiliśmy fragmenty lektury dotyczące wyglądu akademii, zaproponowałam zadanie dodatkowe – wykonanie makiety budynku. Prace, które dzieci przyniosły po tygodniu, przerosły moje najśmielsze wyobrażenia! Na ostatniej lekcji poświęconej lekturze urządziliśmy w bibliotece szkolnej wystawę – oglądaliśmy prace, każdy autor krótko opowiedział o tym, jak powstała makieta, na co zwrócił uwagę, co było najtrudniejsze albo najciekawsze. Na koniec jedna dziewczynka zapytała: „Jak to, proszę pani? To koniec lektury? Jutro wracamy do szarej rzeczywistości?” Mam nadzieję, że dzieci zapamiętają „Akademię pana Kleksa” na bardzo długo! 🙂
pytania o lekturze akademia pana kleksa